DeepCool Maelstrom 240T - tanie chłodzenie wodne - recenzja

Chłodzenie wodne All-in-One – jest tych zestawach coś pociągającego. Myślę, że większość entuzjastów sprzętu komputerowego, marzyła kiedyś o posiadaniu takiego coolera w swojej obudowie. Dla niektórych liczą się względy estetyczne, dla innych jest to konieczność podyktowana ekstremalnie podkręconym procesorem. Niezależnie od powodów, często wybieramy jednak chłodzenie powietrzem, ze względu na duży koszt, większości zestawów AIO. Pojawiła się jednak okazja, bo za nieco ponad 200zł można nabyć chłodzenie DeepCool Malstrom 240T. Cena podejrzanie niska, ale DeepCool to w końcu nie marka krzak -są obecni na rynku od 96 roku i od początku działalności skupiali się właśnie na chłodzeniu.

Bardzo fajnym elementem marki, jest nazwa, nawiązująca do super komputera Deep Blue, zbudowanego przez IBM, do grania w szachy. Był „on” pierwszym komputerem, który pokonał oficjalnego mistrza szachowego, w oficjalnym meczu, na oficjalnych zasadach. Pokonanym mistrzem był Garry Kasparov. Pierwszy mecz odbył się w 96 roku, wówczas Deep Blue przegrał, ale wygrywając przy tym dwie z sześciu gier, a rok później wygrał już cały mecz.

Dla DeepCool ważny jest również fakt, że ich produkty wykonane są w większości z materiałów przyjaznych dla środowiska lub recyklingowanych i tutaj jest podobnie – kolejny element kreowania wizerunku marki.

Firma szczyci się również wytrzymałością i jakością swoich podzespołów. Solidny, miedziany blok wodny ma specjalne mikrokanaliki o grubości zaledwie 0,2mm dla lepszego odprowadzania ciepła. Pompa zbudowana została z użyciem ceramicznych łożysk i ma średni czas pomiędzy awariami na poziomie 120 tysięcy godzin (tak przynajmniej deklaruje producent), a na jej obudowie zainstalowano podświetlone na biało i oddychające logo Gamer Storm. Chłodnica 120 na 240 jest aluminiowa, z dość gęstym użebrowaniem. Rurki wydają się solidne – grube, ale jednocześnie dość giętkie. Mogłyby być odrobinę dłuższe, czytałem, że w większych obudowach pojawiają się czasem problemy z tym związane, ale nie było żadnych wycieków, więc to najważniejsze. 120milimetrowe wiatraki ze sterowaniem PWM są dość ciche, choć słyszalne i wyposażone w cztery diody LED. Prezentuje się to bardzo ładnie, ale niestety dostępny jest tylko jeden kolor oświetlenia – w przypadku recenzowanego egzemplarza był to niebieski. Można Są również zestawy z czerwonymi ledami albo bez oświetlenia w ogóle, ale w tym modelu wiatraki są czerwone. Dostajemy do nich specjalny HUB PWM z możliwością podłączenia aż czterech wentylatorów.

Montaż zestawu jest banalnie prosty, co ułatwia dodatkowo przejrzysta instrukcja i świetnie zorganizowane w pudełku akcesoria.

Nazwa tego modelu chłodzenia – Maelstrom – oznacza po polsku wir, więc zapowiada bardzo efektywną pracę i faktycznie całkiem dobrze sobie radzi z odprowadzaniem ciepła. Przy stress testach Aida64 i prime95, podkręcony do 4,6GHz na napięciu 1,35V procesor i56600K ledwo co przekroczył temperaturę 50 stopni. W grach gdzieś w okolicach 40, a w spoczynku 25. Nie są to jednak najdokładniejsze wyniki, nie zrobiłem pełnych testów, ale nie wyprzedzajmy faktów.

Mamy zatem sporą ilość zalet, jak dotąd Maelstrom prezentuje się świetnie. I przez mniej więcej miesiąc użytkowania był świetny, po czym pompka zaczęła wyć, jak łoś na rykowisku. Starannie budowany wizerunek marki został tym posunięciem totalnie zniszczony. Jasne, firma Deepcool, ma sporo innych, bardzo dobrej jakości produktów, ale w tym konkretnym przypadku, grono młodych graczy, może zapamiętać na długo taką wpadkę.

Przed kupnem tego chłodzenia przeczytałem sporo recenzji i opinii użytkowników i niestety moja pompa nie jest odosobnionym przypadkiem.

Po chłodzeniu cieczą w tak niskiej cenie można spodziewać się oszczędności produkcyjnych, ale zamontowanie słabej jakości pompki jest, wg mnie, niedopuszczalne. W końcu to najważniejszy podzespół – serce układu.

Podsumowując, mimo wielu zalet, jakie ma Deepcool Maelstrom nie mogę niestety polecić tego chłodzenia. Jeśli masz bardzo mały budżet, a bardzo chcesz mieć chłodzenie wodne, możesz zaryzykować, ale z tej firmy poleciłbym minimalnie droższe chłodzenie cieczą z serii Captain, z mniejszą, 120mm chłodnicą i pompką wyglądającą jak mały reaktor. Te pompki są bezpieczne, z tego co wiem, a prezentują się również bardzo ciekawie. Nie chciałbym tym wpisem zniechęcić Was do firmy DeepCool – na ogół robi ona bardzo fajne graty, w większości dobrej jakości, tylko w tym konkretnym przypadku ktoś skręcił nie tam, gdzie trzeba.

Link do strony producenta:

http://www.gamerstorm.com/product/CPULIQUIDCOOLER/2016-03/1286_4946.shtml

Galeria:

Nasza recenzja w serwisie YouTube:

OSTATNIO DODANE
TAGI
ARCHIWUM

TEK

TESTERS